Dzisiaj uświadomiłem sobie jedną rzecz, Ostatnie trzy miesiące żyłem z cholernym poczuciem winy. Ogromne, obciążające, dołujące, miażdżące mi głowę, nie dające spać , cholerne poczucie winy. To uczucie jest cholernie złe. Sprawiało że czułem się jak totalne zero. 

Dlaczego o tym pisze?

Ten blog to nie tylko autyzm, to nie tylko parenting. Blogowanie to opowiadanie historii. W mojej historii dzieją się różne rzeczy. Jeśli interesuję Cię tylko autyzm, wyjęty z kontekstu, z życia i codzienności to może czas się pożegnać?

Moje poczucie winy wiązało się z moim rozstaniem, czułem się w jakiś sposób winny z tego powodu. Oferowałem przyjaźń, wsparcie, rozmowę, partnerskie zasady. Chciałem być blisko, mimo wszystko. Moje starania odbijały o ścianę. Zimnej, oschłej, nieprzyjaznej powierzchni, czulem się nikim, nieistotnym epizodem który dziś znaczy mniej niż zwykły przechodzień

Nie mogę już liczyć na uśmiech, nie mogę liczyć na zwykłe co słychać? Serio? 

Dziś zrozumiałem jedno. Nagle mnie oświeciło gdy poczułem się znów jak totalne zero. Każde z nas inaczej wyobraża sobie to rozstanie, upływający czas zmienia wiele. Ja pracuję z psychologiem i ciesze się że potrafię mówić o swoich emocjach tutaj, jak i w życiu codziennym. Tego też uczę.

Uczę swoje dzieci świadomości emocjonalnej. Emocji, rozmowy, dzielenia się tym co ma na nas wpływ, tym co czujemy. Budując w dzieciach świadomość emocjonalną wyrosną na osoby świadome i otwarte. Dziś widzę w około siebie dorosłych którzy unikają mówienia o emocjach. Dlaczego? Bo nikt ich tego nie nauczył!

Tak to wygląda. Wracając do poczucia winy. Zrozumiałem że to złe. Nic złego nie zrobiłem, nie jestem winny, zostałem postawiony przed faktem dokonanym. Nie dano mi szansy na walkę, obwiniono mnie za to że nie rozpadłem się na kawałki. Jestem winny tego źe sobie poradziłem z tym i zdecydowałem żyć dalej, żyć od nowa. Choćbym po godzinie zaczął nowe życie to nie można mieć do mnie o to pretensji. Radzę sobie, żyje i przekułem ten trudny moment w moim życiu w plus. Za to się mnie karze? Za to że chcę być bliżej dzieci i osoby która jest dla nich tak ważna, serio?

Dziś uświadomiłem sobie że nikt nie ma prawa mnie tak traktować, nie będę żył z przeświadczeniem że ktoś uważa że nie mogę być szczęśliwy. Pokazano mi drzwi, wyszedłem nimi wedle życzenia i grzecznie je za sobą zamknąłem. Od tego momentu nie ma nas. Jestem ja i dzieci. Jestem Ex, jestem tatą. Koniec poczucia winy, Koniec ciężkich nocy.

Nikodem głowa do góry! Kochaj i bądź kochany. Masz obowiązek życia od nowa.

Zaczynam o nowa, będę poznawał ludzi, spotykał się, kochał się, spełniał marzenia. W zasadzie już to robię. Nie będę się przejmować tym co myśli osoba która ze mnie zrezygnowała. Znajomi którzy ze mnie zrezygnowali. Którzy uważają że trzeba wybrać stronę. Fuck Them. Dziękuję że idziesz ze mną tą drogą, widzisz jak się zmieniam i odradzam się na nowo. Jako facet, jako ojciec i jako człowiek który może wszystko.

Domyślam się że wielu facetów przechodzi przez to samo. Damy radę

Wykorzystujemy pliki cookies. Szczegółowe informacje w polityce prywatności.

Zapisz się aby otrzymać wiecej informacji o książce

Proszę wyślij mi informacje jak kupić książkę.

FreshMail.pl