Temat szeroki i za razem bliski mojemu sercu. Znacie ten problem? Ja sam czasem zmagam się z tym problemem, a jak wspomnę czasy gdy nasz syn przesypiał całe noce tylko dwa do trzech razy w tygodniu to mam ciary na plecach. Znacie to uczucie? Kiedy snujecie się w czasie dnia jak zombie bo brakuje wam snu? Niektórzy z nas mają w plecy pare dobrych miesięcy snu, czasem nawet lata. Co z tego wynika, jak można pomóc sobie i dziecku w tak trudnym temacie? Zapraszam na wpis o spaniu.

Wiele dzieciaków ma problemy ze snem, jeśli dodamy do tego ASD czy ADHD lub inne dolegliwości to procent niewysypiających się dzieci, a co za tym idzie, niewysypiających się rodziców dramatycznie rośnie. Zgadzacie się?

Czynników które mogą pomóc jest wiele, nie każde działają tak samo na dzieciaki, nie wszystkie da się wcielić w życie z różnych względów, zawsze będę powtarzał że każde dziecko jest inne i liczy się indywidualne podejście.

Dlaczego sen jest ważny? Głupie pytanie, prawda? Regeneracja, naturalna potrzeba każdej istoty, gdy śpimy rośniemy jako dzieciaki i można by tu mnożyć odpowiedzi. Dla mnie jednak istotniejsze jest przyjrzenie się jakości snu, dlaczego ważny jest dobry sen i odpowiednia ilość dobrego snu.

Jak wygląda sen u dzieci? Dzieci śpią naprzemiennie, w czasie spania nasze dzieci zapadają w różne fazy snu. Z bycia obudzonym wpadają w fazę lekkiego snu, proces ten to około pierwszych 30- 40 min. Około pierwszej godziny snu dzieciaki zapadają w głęboką fazę snu i śpią w niej około 2 godzin. Po tym czasie dziecka sen wzbija się w górę, przechodząc z głębokiej fazy snu, dalej przebijając się przez fazę lekkiego snu i zatrzymuje się na fazie REM. Jest to dość krótka faza snu, do około pół godziny we wcześniejszych godzinach snu. Faza REM jest znana jako faza snu mózgowego jak i fazą snu z marzeniami i snami.

Ta faza snu jest najważniejsza dla człowieka. Mięśnie wiotczeją, sygnały zewnętrzne są zazwyczaj ignorowane przez mózg. Mózg przetwarza informacje zebrane w ciągu dnia, jednocześnie w tej fazie snu mózg zostaje poddany regeneracji. U dzieci które się rozwijają sen i sama faza REM jest bardzo kluczowym momentem. Po krótkiej fazie REM sen dziecka ponownie spada do fazy lekkiego snu a potem do głębokiego. W ciągu nocy niemowle i młodsze dzieci potrafią przejść przez  4-5 takich cykli.

Przykład niemowlaka

Hypnogram - niemowleta

Diagram: Sleep Scotland

Wyobraźmy sobie sytuacje gdy w czasie nocy dziecko ma problemy ze snem, wybudza się i jego parabola snu zostaje zaburzona. Może mieć to katastrofalne efekty dla codziennego funkcjonowania takiego dziecka. Wycięcie fazy REM, ogólnikowe zaburzenie snu sprawiają że dziecko nie jest w stanie się uczyć, skupić, jest rozdrażnione, nie jest w stanie przyswoić informacji.

Do tego dochodzi coś co charakteryzuje wszystkie istoty. Każdy człowiek ma mini zegar w sobie który odpowiada za codzienne stany. Na okrągło kontroluje nasze stany. Sprawia że nasze ciało, odpowiada na impulsy tego zegara.  Ten właśnie zegar odpowiada za wytwarzanie w konkretnych momentach dwóch jakże ważnych hormonów które są mega istotne jeśli chodzi o sen. Pierwszy to kortyzol, a drugi to melatonina. Jak w zegarku, ciało zaczyna produkować i wypuszczać te dwa związki.

Codzienny cykl każdego z nas wygląda podobnie, ten sam rytm, ta sama idea. Około godziny 8 rano ogranizm zaczyna nasilony atak kortyzolu, budzimy się, ogranizm samoistnie nas wybudza, koło godziny 10:30-11:00 jesteśmy w stanie najlepszego pobudzenia i posiadamy najwyższy stopień  uwagi. Po południu z kolei kolo 13-tej nasze ciało jest najlepiej skoordynowane, tuż po 14 tej mamy najlepsze i najszybsze reakcje na bodźce. Z kolei koło 19-tej nasze ciało ma najwyższą temperaturę. Koło 21:00 ciało zaczyna pompować w nas melatoninę, dalej idąc około 2;00 w nocy mamy najgłębszy sen, kolo czwartej z kolei mamy najniższą temperaturę ciała. I ponownie kolo ósmej ciało daje nam znać wypuszczeniem kortyzolu.

Jak wiemy z naszego doświadczenia, często dzieci z niepełnosprawnością mają problemy ze snem, ASD przoduje. Dlaczego tak się dzieje?Powodów może być masa. Fizyczne podstawy uniemożliwiające dobry sen, brak umiejętności komunikacyjnych, dziecko się stresuje myśląc o czymś i nie potrafi nam tego przekazać. Hiperaktywność czy dodatkowe zaburzenia, brak ustabilizowanych rutyn jeśli chodzi o sen, fizyczne dolegliwości, strach i przywiązanie. Nieodpowiednia dieta i wiele innych potencjalnych przyczyn.

Dodam że w czasie snu, nasze ciało wytwarza koktail z hormonów które są kluczowe w okresie rozwoju. Hormon wzrostu, tego nie muszę tłumaczyć, hormony odpowiadające za układ odpornościowy, hormony naprawiające komórki, hormony odpowiadające za przyrost mięśni, hormony odpowiadające za organy rozrodcze, hormony które wzmacniają kości i rozkładają tłuszcze.

Zachwianie tej równowagi ma katastrofalne skutki, dla dzieci  jak i dla nas jako rodziców. Wielu z nas zna to z autopsji. Nasz syn przez blisko dwa lata nie przesypiał 4-5 nocy w tygodniu, budził się koło drugiej czy trzeciej w nocy i nie spał do szóstej. Potem nie był w stanie funkcjonować w ciagu dnia. Jak i my jako rodzice.

Sen i związane z nim problemy u dzieci. Co można zrobić?

Co można zrobić?

Sposobów jest wiele i nie każdy działa na wszystkie dzieci. W naszym przypadku była to droga przez mękę, jednak się udało

  • Nie pozwalać dziecku spać w ciągu dnia ( nie mówię tu o dzieciach małych czy niemowlakach)
  • Godzinę przed spaniem usunąć telewizje, ipady i inne urządzenia elektroniczne ( idealnie 2 godziny przed)
  • Dać dziecku szanse by zjadło coś lekkiego, dziecko głodne nie zaśnie lub obudzi je głód
  • Wprowadzić rutynę przed pójściem spać i być w niej wytrwałym.
  • Nie podawać dziecku słodyczy i picia słodkiego z wiadomych względów.
  • Sprawdzić temperaturę w pokoju dziecka
  • Nie podawać alkoholu (żart, sprawdzam czy czytasz uważnie)

 

Jeśli chodzi o samą sypialnie i jej profil to wiele zależy od dziecka. Zazwyczaj pokój powinien być w trakcie rutyny wieczornej cichy i przyciemniony, ważna jest odpowiednia temperatura, pokój powinien być w miarę posprzątany i ogarnięty by zabawki porozrzucane po całym pokoju nie „wołały” dziecka do zabawy. Przede wszystkim trzeba usunąć różnego rodzaju „przeszkadzacze” jak elektronika, migające zabawki itp.  Odpowiednia rutyna połączona z zegarem hormonalnym,  może zdziałać cuda. Musimy być konsekwentni. co wieczór to samo. Konkretne komunikaty i zaplanowanie wieczornej rutyny.

Przykład banalny:

5:30 dziecko ma wieczorny posiłek, o szóstej ma czas dla siebie, kolo 7-mej już sprząta i bawi się czymś wyciszającym jak puzzle, czy kolorowanie/rysowanie. Potem dziecko idzie o godzinie 7:20 do kąpieli, po niej myje zęby, zakłada pidżamę w okolicach 7:40. Zmiana temperatury po wyjściu z wanny jest dla ciała dodatkowym sygnałem. Dziecko nie idzie do salonu, a prowadzone jest do swojej sypialni. 7:45 Bajka na dobranoc, taka akurat, nie za krótka, nie za długa. Przy przestrzeganiu akapitu powyżej, dziecko z czasem powinno odpowiadać na taką rutynę odpowiednimi sygnałami z ciała.7:55 ostatnie przytulasy i buziak na dobranoc. 8:00-  Zostawiamy dziecko same, możemy uchylić drzwi a rankiem należą mu się ogrom braw i nagroda.

Sen i związane z nim problemy u dzieci. Co można zrobić?

Oczywiście dziecko z ASD może bać się ciemności, rozpraszać go mogą dźwięki nie słyszalne dla nas, nieodpowiednia tekstura materiału, cień oraz tysiące innych rzeczy. Jednak rutyna to podstawa. Udało się z naszym synem, czasem gdy jest hyper dostaje melatoninę w tabletce, tylko gdy godzina już jest późna, a jego organizm nie odpowiada na nic. pomaga mu to zasnąć. Pamiętajmy że melatonina nie jest tabletką na senną, nie działa całą noc, jak i podawać ją można tylko po konsultacjach i wyczerpaniu innych opcji. Dziś wielu pediatrów lekką ręką wypisuje melatoninę co jest dla mnie wielkim błędem. Kolejny błąd to nieodstawianie jej na weekend czy w czasie wakacji.

Melatonina nie powinna być podawana codziennie jak witaminy, Nigdy nie potrafiłem zrozumieć instalowania tv w sypialni dzieci, ani we własnej. W mojej sypialni nie ma nawet zegara na ścianie, nie chciałbym by mnie irytowało jego tykanie. Może jestem dziwny?  Może, ale przynajmniej jestem sobą. Na sen także wpływa to co dziecko robi w ciągu dnia, to oczywiste, ważne jest by dziecko mogło wykorzystać pokłady energii które w nim drzemią. Oczywiste prawda? Spacery, basen, zabawa na świeżym powietrzu…

Co o tym myślicie? Macie swoje sposoby?

 

Wykorzystujemy pliki cookies. Szczegółowe informacje w polityce prywatności.

Zapisz się aby otrzymać wiecej informacji o książce

Proszę wyślij mi informacje jak kupić książkę.

FreshMail.pl